Korso - Tygodnik Regionalny | Mielec

Piątek
Maj 18
    Imieniny obchodzą: Aleksander, Aleksandra, Alicja
Rozmiar tekstu
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Advertisement
Start arrow Opinie arrow Loża komentatorska arrow Co dalej z Unią Europejską?
Co dalej z Unią Europejską? Drukuj Poleć znajomemu
15.12.2011.

Grzegorz Maj
PRS
Pokolenia Razem

UE przypomina w tym momencie dziurawy statek na pełnym morzu. Po pokładzie biegają spanikowani marynarze, wykrzykując pomysły, jak załatać dziurę, która stale się powiększa. „Marynarzy” widzimy codziennie w mediach – Sarkozy, Merkel, Barroso, von Rompay. Mimo ambicji uregulowania przez urzędników unijnych najdrobniejszej sfery naszego życia okazało się, że różnice między krajami, są na tyle głębokie, że pierwszy kryzys grozi dezintegracją. Dochodzą informacje o kolejnych krajach będących na skraju bankructwa (Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Węgry, Słowenia). To tylko część wiedzy, bo przecież Polska jest blisko konstytucyjnej granicy zadłużenia. Już trzykrotnie NBP, BGK dokonywały interwencji na rynkach walutowych, aby osłabienie złotego nie wepchnęło nas w zadłużenie powyżej 55% PKB. O reformach będzie można pomyśleć, jeżeli UE przetrwa nadchodzące tąpniecie w gospodarce światowej. Dzisiejsze propozycje głębszej integracji na poziomie traktatowym są niemożliwe. Wspólna waluta jest bardzo daleko idącą formą integracji, a nie wszystkie kraje się na nią zdecydowały. Na głębszą integrację nie zgodzi się Wielka Brytania. Nie wierzę, aby któryś z dużych krajów zgodził się na ograniczenie suwerenności, zwłaszcza w dziedzinie gospodarczej. Jeżeli reformować, to poprzez ograniczanie biurokracji i wzmacnianie wspólnego rynku bez ingerencji w suwerenność.

Henryk Niedbała
PO
Nasz Mielec

Kryzys w strefie euro spowodowany jest przez nadmierne zadłużenie państw z tej strefy, takich jak: Grecja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania czy Włochy. Zmierzają do granicy możliwości bieżącej obsługi swoich długów bądź już ją utraciły. Jeżeli dojdzie do tego w przypadku dużych gospodarek, szczególnie Włoch, może to spowodować rozpad strefy euro. Konsekwencje dla gospodarek państw UE, i nie tylko, byłyby dramatyczne. Nastąpi spadek PKB, ograniczenie handlu zagranicznego, wzrost bezrobocia, upadek wielu firm i poważne problemy wielu czołowych banków. Szybkim i radykalnym rozwiązaniem byłoby emitowanie euroobligacji, wykup długów zagrożonych państw przez EBC lub pomoc MFW. Na dwa pierwsze rozwiązania nie godzą się przede wszystkim Niemcy, gdyż to one poniosłyby największe koszty. Możliwa, lecz obawiam się, że niewystarczająca, może być reforma polegająca na zwiększeniu dyscypliny finansowej państw UE, szczególnie strefy euro. Może ona polegać na ustaleniu progów dopuszczalnego deficytu, wielkości długu w odniesieniu do PKB i automatycznym karaniu państw za ich przekroczenie. Polska w ramach swoich możliwości politycznych powinna wspierać te działania, gdyż ewentualne załamanie strefy euro będzie miało dla nas znaczne negatywne konsekwencje.

Jakub Cena
Pis

Koniec jest blisko – to słowa europejskiego komisarza ds. gospodarczych Rehn’a, który w taki sposób odnosi się do strefy euro. Sytuacja, fakt, nie jest najlepsza, scenariusz trochę szary, czasu na konkretne decyzje coraz mniej. Minister Sikorski łudzi się wizją silnej federacji, chcąc w zamian sprzeniewierzyć suwerenność własnego kraju, wzywając rozpaczliwie Niemców do „objęcia przywództwa”. Natomiast Sarkozy w tym samym czasie mówi w Strasburgu o ograniczonych możliwościach jednania się, a wcześniej o Europie dwóch prędkości. Sygnały polskiej i zachodniej dyplomacji są sprzeczne. Pierwsze doniesienia ze szczytu UE również wskazują, że państwa członkowskie stają się coraz bardziej ostrożne. Dlatego należy otrząsnąć się z wyidealizowanych założeń integracji i przejść do indywidualnych działań, jak ograniczenie deficytu, spłata długów, zwiększenie konkurencyjności. Nadszedł czas większej dyscypliny i nadzoru bankowego oraz oszczędności. Państwa będą powracać do polityki narodowej. Ważne, byśmy nie pozostali w iluzyjnej aurze jednoczącej Europy, która oślepi krajowe decyzje, mogące zaważyć o „być albo nie być” dla Polski silnej. Powinniśmy wierzyć we własne możliwości bardziej niż w duet „Merkozy”, który doprowadził nas po części do tego kryzysowego punktu i potwierdził, że budowanie ponadnarodowego superpaństwa pozostaje chciejstwem.

Daniel Kozdęba
SLD RdZM

Nawet w tak trudnej sytuacji władze poszczególnych państw nie są w stanie dojść do porozumienia. Targani jesteśmy niesnaskami nie tylko na poziomie rządów, ale również frakcji politycznych wewnątrz poszczególnych państw. Z jednej strony Francja i Niemcy, które jako najwięksi płatnicy środków dążą do ściślejszej integracji, ale w węższym gronie krajów strefy euro. Z drugiej strony pojawiają się kraje takie, jak Wielka Brytania,  które dążą do zachowania własnych interesów. Może to powodować tendencje odśrodkowe. Przykładów nie musimy szukać daleko. Wypowiedzi ministra Sikorskiego na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej odebrane zostały przez część polityków jako dążenie do hegemonii Niemiec. Sami jednak jesteśmy świadkami, jak wiele dobrego na przystąpieniu zyskaliśmy. Sam wielokrotnie brałem udział w spotkaniach NTPZ. To właśnie grono jego ekspertów w Berlinie odbierane jest jako propolskie. W tym kontekście wypowiedź Sikorskiego rozumiem i zgadzam się z nią, jako  apelem skierowanym do przyjaznych środowisk, nawołującym do aktywizacji działań Niemiec i niewykluczania Polski. Nasz kraj nie powinien być pomijany. W maju miałem okazję uczestniczyć w organizowanym przez Towarzystwo spotkaniu z byłym komisarzem Komisji Europejskiej Günterem Verheugenem. Puentą spotkania było stwierdzenie, że w sytuacji, kiedy w krajach zachodnich Unia budzi coraz większe wątpliwości, niezwykle potrzebne są kraje takie jak Polska - cechujące się euroentuzjastycznym nastawieniem. To właśnie my możemy stać się motorem działań rozwojowych UE.       
    zebrał kb


Odsłon: 772

  Komentuj

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

TELEGRAM KORSO

Budzyński i Armia

Tego nie możesz przegapić! Spotkanie z Tomkiem Budzyńskim odbędzie się dzisiaj (18.05) o godz. 18.00 w Klubie Muzycznym STUDIO przy ulicy Pułaskiego 2A, Artysta jest liderem zespołu muzycznego Armia. więcej

PZL wyprodukuje struktury lotnicze odrzutowca

PZL Mielec, będąca częścią Sikorsky Aircraft, podpisała kontrakt z amerykańskim producentem samolotów. więcej

Uwaga! Utrudnienia na ul. Kościuszki

W związku z prowadzoną przebudową ulicy Kościuszki, wykonawca prac informuje o utrudnieniach, jakie nastąpią w najbliższych dniach. więcej

Będziemy mieć strefę kibica

W Mielcu powstanie tzw. strefa kibica. Wspólne oglądanie meczów na ogromnym leadowym ekranie będzie się odbywać w miejscu sezonowego lodowisko.  więcej