|
Bez względu na to, jak ocenimy wielkość poparcia dla różnych ugrupowań, mielczanie spisali się świetnie pod jednym względem: głosowali na swoich, czyli na mielczan.
Dzięki temu aż troje z nich zasiądzie w parlamencie. Tak, parlament to miejsce, gdzie myśli się o całym kraju, ale nie oznacza to wszak, że ze szczególną wnikliwością nie można przyjrzeć się, jak państwo rozwiązuje problemy pewnego sporego powiatu na literę m. Zwłaszcza kiedy parlamentarzyści z tego powiatu pochodzą. Dziwne byłoby wręcz szczególne zainteresowanie problemami i interesami jakiegoś innego regionu Polski, innego powiatu. Tak się składa, że problemów Podkarpacia starczy na wiele lat. Nie jesteśmy pod względem zamożności i rozwoju gospodarczego czołówką polską. Mielec stanowi co prawda chlubny wyjątek w tym względzie, ale nikt mu tej pozycji nie przywiózł w teczce, sam ją sobie wymyślił (SSE), uwierzył w nią, opracował, wylobbował, wprowadził w życie, odcierpiał, odczekał na owoce, a teraz chucha i dmucha, aby ją utrzymać i rozwinąć. A że do tego potrzebni są nam radni wojewódzcy, sprężyliśmy się, zagłosowaliśmy na ,,swoich” (czyt. mielczan) i mamy ich wreszcie aż trzech. Teraz do sejmu postawiliśmy na ,,swoich” i mamy ich troje. Możemy być z siebie dumni, że jesteśmy skuteczni i racjonalni, mimo wielkich różnic w poglądach. Te wybory to potwierdzają. Miejmy nadzieję, że nasi parlamentarzyści staną na wysokości zadania i mimo tych wielkich różnic, które ich dzielą, w jednym będą racjonalni i skuteczni: w pilnowaniu naszych mieleckich spraw. Priorytety? Zadłużony szpital, kolejne inwestycje drogowe, skuteczny system ochrony przeciwpowodziowej, pomoc w ściąganiu inwestorów, którzy stworzą kolejne miejsca pracy... Podczas tej kampanii padło wiele ostrych, bezwzględnych słów, wyliczono wiele zarzutów, wytoczono ciężkie działa. Okazało się, że w ciągu ostatniego tygodnia kampanii wyborczej odbyły się aż trzy rozprawy w trybie wyborczym. Dwie wytoczyli posłowi Krzysztofowi Popiołkowi zaatakowani przez niego starosta Andrzej Chrabąszcz (kandydat do sejmu z PSL) i posłanka Krystyna Skowrońska (PO). Trzecią wytoczył posłance Skowrońskiej poseł Popiołek. Wszystkie trzy sprawy przegrał. Teraz ważne jest, aby mimo tych spraw w sądzie wszystkie ,,osoby dramatu” były w stanie podać sobie rękę. Polityka ma swoje prawa, rządząca partia – uosobiona przez posłankę Skowrońską - musi się liczyć z ostrą krytyką, z bezwzględnymi rozliczeniami. Starosta kandydujący na posła też musi wiedzieć, że konkurent będzie go punktował. Fakt, dobrze byłoby, żeby zarzuty nie mijały się z prawdą, żeby nie były wyssane z palca, czyli po prostu prawdziwe. Procesy sądowe dowiodły, że krytyka nie zawsze była merytoryczna. Odnosiła się jednak do ważkich mieleckich spraw (szpital, wały przeciwpowodziowe). A że tematy ważne, to i polemista poszedł o jeden lub dwa mosty za daleko. Przy dobrej woli można zrozumieć. Chociaż nie wszystko, ale o tym za tydzień. Dziś naszym parlamentarzystom nowym – starym serdecznie gratuluję i życzę końskiego zdrowia, bo w ich chęci i pracę nie wątpię. Małgorzata Rojkowicz Odsłon: 328
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |