|
Obsypują nam ten Mielec nagrodami. Tuż przed 1 listopada wpadła nam kolejna nagroda: za tworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości. A wiadomo, jak jest klimat dla przedsiębiorczości, powstają albo lokują się tu firmy, a następnie zatrudniają ludzi, którzy z kolei mają coraz większe potrzeby konsumpcyjne, więc wymagają powstania nowych firm.
Powstają więc sklepy, kawiarnie, restauracje, salony fryzjersko - kosmetyczne, fitness, jest większy popyt na rekreację typu basen, sauna, siłownia etc. Jak powstają te nowe salony czy sklepy, to zatrudniają nowych pracowników, którzy potrzebują... itd. itp. Wiem, dość często przypominam, jak nakręca się koniunktura gospodarcza. Bez tej podstawowej wiedzy trudno wytłumaczyć, dlaczego trzeba zachęcać i robić dobry klimat dla przedsiębiorców. Bo przyjście jednej firmy do naszego miasta to nie tylko nowe miejsca pracy w tej firmie, ale i kolejne w sferze usług na terenie Mielca czy powiatu. O takim klimacie myśleli pewnie pomysłodawcy nagrody ,,Gmina przyjazna przedsiębiorczości”, w której Mielec zajął w tym roku I miejsce, a zdobycie najwyższego lauru zapowiadała już druga lokata w tym konkursie w zeszłym roku. Gratulacje dla samorządu, gratulacje dla prezydenta Janusza Chodorowskiego. Warto też dodać, że przyciąganie do Mielca inwestycji czy kolejnych pieniędzy z Unii Europejskiej na inwestycje infrastrukturalne to nie tylko kwestia dobrego marketingu czy lobbystycznego wsparciu naszych parlamentarzystów. Dwa przykłady. Dwa lata temu w SSE ulokowała się duża szwedzka firma. Można by rzec: Specjalna Strefa to samograj, mamy ulgi podatkowe, to przychodzą tutaj. Tylko że specjalnych stref w Polsce jest kilka. I Szwedzi chcieli wejść do SSE w Lublinie, a nie w Mielcu. Okazało się jednak, że lublinianie nie byli przygotowani na szybką lokalizację fabryki Husqvarny. Nie było odpowiednich pozwoleń, infrastruktury. A Mielec był gotowy, więc przyszli do nas. I przykład z ostatnich miesięcy. Prawie pewne jest, że otrzymamy wsparcie na budowę obwodnicy (pierwszej z trzech części). Nie ma innych bardziej palących potrzeb infrastrukturalnych w Polsce? Są. Więc mielecka obwodnica musiała ustawić się w kolejce i czekać, aż ktoś się z kolejki wykruszy. Okazuje się, że nie wszystkie projekty w Polsce, które zostały opracowane i przeszły wstępną weryfikację, są dobrze przygotowane. Więc wypadły z kolejki i mamy olbrzymią szansę na wskoczenie na listę przedsięwzięć do realizacji. Pamiętam, jak pewnie ponad dziesięć lat temu o budowie obwodnicy opowiadał mi ówczesny (i obecny) wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz. Pokazywał, którędy ma przebiegać, jakie działania rok po roku mają być czynione, jakie tereny trzeba przygotować, wykupić, jakie dokumenty opracować, jakie pieniądze zaplanować na kolejne etapy przygotowań. Pamiętam też, że perspektywa budowy obwodnicy wydawała mi się wówczas kompletnie nierealistyczna. W Mielcu, który był pełen dziurawych dróg, do którego dojazd z każdej strony drogami wojewódzkimi wołał o pomstę do nieba, budowa obwodnicy wydawała się nie tylko niezwykle odległa, ale wręcz niepotrzebna. Dziś okazuje się, że to myślenie w perspektywie lat kilkunastu, a nie roku czy dwóch, zdało egzamin. Małgorzata Rojkowicz Odsłon: 447
|
- Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
- Osobiste słowne ataki będą usunięte.
- Proszę nie używaj komentarzy, które mogą zablokować witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
- Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
- Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisałeś zły kod bezpieczeństwa.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |