|
Sobota
Wrz 04
| |
|
Rozmiar tekstu
|
Informacje
Z życia miasta
Pacjentka oskarża mielecki szpital | Pacjentka oskarża mielecki szpital |
|
|
| 23.07.2009. | ||||||||||||
![]() Pacjentka Szpitala Powiatowego w Mielcu twierdzi, że lekarze po zabiegu pozostawili w jej brzuchu chustę chirurgiczną. Miało do tego dojść przed rokiem, kiedy była poddawana zabiegowi. Kobieta chce 500 tys. złotych odszkodowania. W czerwcu zeszłego roku mieszkanka podrzeszowskiej wsi, wywodząca się z Dobrynina w powiecie mieleckim, przeszła zabieg usunięcia woreczka żółciowego w mieleckim szpitalu. Po operacji 29-letnia kobieta opuściła szpital, ale nie czuła się dobrze. Trzy tygodnie później znalazła się w rzeszowskim szpitalu, skarżąc się na bóle brzucha. Konieczna była operacja, w czasie której wyszło na jaw, że w brzuchu kobieta miała chustę chirurgiczną. Błąd lekarza, który zostawił pacjentce ,,pamiątkę" po operacji, miał dodatkowe konsekwencje - lekarze zmuszeni byli wyciąć kobiecie kawałek jelita. Pacjentka oskarża teraz mielecki szpital o to, że to właśnie podczas zabiegu wycięcia woreczka żółciowego, doszło do fatalnego błędu. Dyrekcja mieleckiego szpitala broni się, że nie do końca pewne jest, gdzie popełniono błąd. - Z tego co wiemy, pacjentka miała wykonywanych kilka zabiegów, w tym co najmniej jeden poza naszym szpitalem – wyjaśnia Aneta Dyka - Urbańska, rzecznik mieleckiego szpitala. - Jesteśmy dopiero na wstępnym etapie wyjaśniania, czy kobieta miała zaszytą chustę pochodzącą z naszego szpitala. Jest to istotne dla całości sprawy. Chusta została wyrzucona, więc nie ma pewności, że pochodziła od nas. Na wniosek szpitala sąd powołał biegłych, którzy w procesie będą się starali wyjaśnić, w jaki sposób i kto mógł pozostawić chustę w ciele pacjentki po zabiegu. Jeżeli wyrok sądu będzie mówił o popełnionym przez kogoś błędzie, oraz jego zakresie, wówczas osoba ta poniesie konsekwencje – wyjaśnia Aneta Dyka - Urbańska. W chwili obecnej proces jest zawieszony. Na ostatnią rozprawę zgłosili się wszyscy, którzy uczestniczyli w operacji, ale na sali sądowej nie stawiła się pacjentka, ani też jej pełnomocnik. – Z tego co pamiętam, to właśnie w marcu kobieta miała uzasadnić sądowi swoje roszczenia. Nie jest to mała kwota, bo 500 tysięcy złotych – mówi Aneta Dyka - Urbańska. - Zależy nam na tym, aby sprawa została wyjaśniona – dodaje. To pacjentka miała poinformować dyrekcję o wysokości odszkodowania, jakie chce otrzymać. Szpital nie proponował żadnych kwot. ap Odsłon: 2644
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Tajemnice Starówki |
| Nie zgodzę się z tym do końca - pomnik Partyz... |
| Więcej... |
| Stop dla elektrowni wodnej |
| Podobno w Borowej też jest chętny do budowy t... |
| Więcej... |
| Pijany dźgnął nożem policjanta... |
| A to prawdziwy wyznawica JP! |
| Więcej... |
| Babciu, pożycz 50 tysięcy |
| jak są takie tępe ze onbcym ludziom wyciagaja... |
| Więcej... |
| Niepokoje o miejsce dla dzieci |
| Z jaki kwitkiem?dzieci które rodzice zapisali... |
| Więcej... |
| Rekreacyjny azyl dla mielczan |
| jaka lodowata?? jak nie ma słońca chyba... b... |
| Więcej... |
Zaginęła 70-latka z Wólki Książnickiej
Kilkudziesięciu policjantów już od kilkunastu godzin poszukuje 70-letniej mieszkanki Wólki Książnickiej, która w czwartek (2.09) po godz. 15 wyszła do lasu na grzyby. (więcej)
Alerm dla Mielca
W czwartek o godzinie 20.00 Wisłoka osiągnęła w Mielcu poziom 650 cm, w związku z tym prezydent miasta ogłosił alarm przeciwpowodziowy. (więcej)
Włamanie z kłótnią w tle
Złodziej wybijając szybę w oknie wdarł się do jednego z mieszkań na terenie starego miasta i grożąc pozbawieniem życia żądał wydania pieniędzy. (więcej)